Sterydy szczęścia nie dają ale za to jakie mięśnie po nich rosną! Po kilkumiesięcznym zażywaniu kark grubieje klata pęcznieje a organizm nadaje się do utylizacji w ogródku babci. Ale co z tego przecież najważniejsze żeby być (trendi, dżezi) na fali i mieć respekt. Słuchać hip hopu i chodzić do latryny na klopa nie zgrywać debila i jałopa. A w ogóle to po co Ci mózg? Przecież głosujesz na Kaczyńskiego który zastanawia sięczy marihuana jest z konopii a może jest z dżemu? Nie ważne z czego jest zrobiona idąc na dyskotekę do Pubu podziwiasz ochronę lokalu. Wielcy Panowie ze wspomaganiem kontroli trakcji ABS full wypas nic więcej nie potrzeba. Więc idziesz na party i zastanawiasz się dlaczego oni takie karki spuchnięte mają. Bo kupują batoniki ze sterydami w sklepie kulturystycznym na dworcu centralnym w Warszawie. Patrzysz na ochroniarzy z pokorą i uwielbieniem a przecież możesz być tacy jak oni! Nie ma problemu! Wybierz się na sklep kulturystyczny i jazda kupujesz 10kg paszy dla grubokarkowców czyli tak zwane odżywki. Później jakieś sterydki tak z kilogram na tydzień spokojnie wystarczy. Wracasz do domu i testujesz na swoim chomiku. Fisio nie zdechł to spoko Tobie też nic się nie stanie. Fisio padł nie ma problemu przecież masz jeszcze swoją suczkę Franię teraz spróbuj na niej. Przeżyje ok! Możesz zacząć żywić się paszą i robić sobie zastrzyczki do żyłki. Nie zwracaj uwagi na nagłe zmiany nastroju przecież to nie ważne! Najistotniejsze żeby być większym od Pudziana i nie mieścić się w drzwiach autobusu. Jak dojdziesz do takiego etapu to osobiście postawię Ci piwo.